„Ona ma po prostu ubogie życie wewnętrzne” – poinformował mnie rzeczowo syn w odpowiedzi na pytanie, które zadałem jego siostrze, zwróciwszy uwagę, że po raz kolejny nie uczestniczy w modlitwie, którą zazwyczaj uskuteczniamy przejeżdżając obok wiejskiej kapliczki rowerami w drodze do domu. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że Bruno ma 6 lat a ta niezwykle celna odpowiedź doskonale sportretowała różnicę miedzy moim potomstwem. Sęk w tym, że przy okazji uświadomiłem sobie coś jeszcze: dzieciństwa w takim rozumieniu, jak ja je pamiętam, już nie ma.
CZYTAJ WIĘCEJ